fbpx
Wywiad

Profesjonalna szkółka w małych wioskach? GSP Sątopy z aspiracjami

18 października 2021
2 min czas czytania

Czy dzieci z małych wiosek mają mniejsze szanse na zrobienie piłkarskiej kariery od tych z dużych miast? Wręcz przeciwnie, statystyki są bezlitosne i większość piłkarzy, którzy osiągają duże sukcesy pochodzą z małych miejscowości. Dlaczego? Przyczyn jest wiele, ale jedną z głównych podaje się to, że po prostu mają trudniej, a bardzo chcą pokazać, że mogą to zrobić, są bardziej zaangażowani i konsekwentni w dążeniu do celu. Zatem namiastka profesjonalizmu z dużych akademii w małych wioskach to dobry pomysł?

Gminna Szkółka Piłkarska to projekt, który narodził się w głowie Tomasza Leszczyńskiego w 2013 roku. Uznał, że dzieciom ze środowisk wiejskich brakuje profesjonalnych warunków do uprawiania piłki nożnej, dlatego postanowił ruszyć z szkółką piłkarską, która rozpoczęła swoją działalność w gminie Nowy Tomyśl w województwie Wielkopolskim.

🟣 Pewnego dnia wpadłem na pomysł, żeby powstała taka szkółka piłkarska tylko dla dzieci ze wsi. Ze swojego doświadczenia wiem, bo też grałem w piłkę i pochodzę z wioski, że brakowało nam trenera, które pewne rzeczy mógłby nam podpowiedzieć. Byliśmy samoukami. Oczywiście sporo czasu spędzaliśmy na boisku, ale nie było osoby, dzięki której moglibyśmy szybciej się rozwinąć. Postanowiłem, że trzeba dać dzieciom ze wsi taką szansę. Wyrównać szanse z tymi, którzy trenują w dużych miastach. “Razem możemy więcej” – takie przyświeca nam hasło – opowiadał o początkach GSP Leszczyński w rozmowie z portalem Weszło Junior.

Zamysł i początkowe cele szkółki brzmią dumnie i zaszczytnie. Czy faktycznie jest to swego rodzaju wyrównanie szanse, skoro ustaliliśmy, że w profesjonalnej piłce jest więcej zawodników wywodzących się ze wsi i małych miejscowości? Na pewno jest to spore ułatwienie dla dzieci i ich rodziców, którzy nie muszą myśleć o transporcie na trening, bo boisko jest tuż pod domem na wiosce.

Jednak, gdy słuchamy historii piłkarzy z małych miejscowości, którzy osiągnęli sukces to często mówią o tym, ile czasu poświęcali na dojazdy na zajęcia. Jedni jeździli codziennie po kilkadziesiąt kilometrów rowerem. Drudzy wracali autobusem, który kursował tylko dwa razy w ciągu dnia i jechał ponad godzinę do ich miejsca zamieszkania. Nie zdążył na autobus? To był zmuszony iść “z buta”, bo nie było innej opcji.

Sami zainteresowani powtarzają o tym, że te sytuacje nauczyły ich charakteru, zawziętości i ambicji. Bo przez to, że nie mieli łatwo w życiu, mieli większą determinację do tego, żeby ciężko pracować i realizować swoje cele.

Projekt Gminnej Szkółki Piłkarskiej oczywiście, że brzmi fajnie. Bo mają kilkanaście oddziałów w małych wioskach, gdzie w sumie grają dzieci z 50 wiosek.

Zajęcia prowadzą licencjonowani, doświadczeni trenerzy w głównej mierze na naturalnych boiskach.

Do tego klub ma uszykowane dwie ścieżki rozwoju dla swoich zawodników: lokalizacyjną i reprezentacyjną.

Ta pierwsza to jest ukłon w stronę wiosek, gdzie na trening może przyjść każde dziecko, a zajęcia odbywają się w dwa razy w tygodniu. Z kolei ścieżka reprezentacyjna jest dla wyróżniających się chłopców ze wszystkich ośrodków, którzy w sumie trenują cztery razy w tygodniu, a w weekend mierzą się w rozgrywkach Wielkopolskiego ZPN.

Co z tymi z grup lokalizacyjnych? Też grają w rozgrywkach ligowych, ale w Wewnętrznej Lidze GSP, gdzie grają wszyscy zawodnicy ze szkółki. Warto zaznaczyć, że każda wioska ma swój dedykowany kolor strojów, co sprawia, że nie muszą zawodnicy ciągle grać w oznacznikach. Dla klubu te rozgrywki to jest dobra rzecz pod względem wewnętrznego skautingu, bo jak sami podkreślają w każdej chwili może nowy chłopak wskoczyć do kadry reprezentacyjnej GSP.

Przypominamy, że w naszej aplikacji FCapp możecie łatwo, szybko i w szczegółowy sposób zaplanować takie rozgrywki jak chociażby Wewnętrzna Liga.

🟣 Największą zaletą naszego klubu jest to, że każde dziecko znajduje u nas coś dla siebie. U nas każde dziecko gra, a dla niego jest to najważniejsze. U nas wszyscy czują się potrzebni. Wyrównujemy ich szanse. Grają i trenują blisko swojego miejsca zamieszkania. Nie ma tak, że jeden gra minutę, a drugi wszystko. Przychodzi turniej i każdy występuje w takiej samej liczbie spotkań – twierdzi prezes.

Patrząc na ten projekt w takiej perspektywie, że dzieci z małych wiosek mają koło siebie miejsce, gdzie mogą z kolegami pograć i potrenować piłkę nożna pod okiem profesjonalnego trenera – jest to bardzo fajna rzecz. Bo w przypadku tych najmłodszych najważniejsze jest to, żeby aktywnie spędzały czas, a GSP oferuje takie zajęcia tuż pod nosem. Czy to będzie miejsce, gdzie masowo będą wychodzić przyszli zawodowi piłkarze? Na to pytanie nie jest w stanie nikt odpowiedzieć w tym momencie, ale warto śledzić ten projekt. Czy w dalszej perspektywie przyczyni się do tego, że będziemy mieć więcej reprezentantów Polski z małych wiosek?

FCapp Team
O AUTORZE

Ekipa pasjonatów sportów, w szczególności piłki. Teksty pisze w zasadzie cały zespół, czasem również przy współpracy zewnętrznych redakcji związanych ze środowiskiem piłkarskim.

Udostępnij