fbpx
Psychologia

Psychologia sportu i trening mentalny – po co i dlaczego?

8 czerwca 2021
2 min czas czytania
Smutny mężczyzna leżący na kanapie

Coraz częściej pojawiają się teorie klasyfikujące problemy natury psychicznej jako choroby cywilizacyjne. Tematyka psychologii i treningów mentalnych nie ominęła również sportu, w tym piłki nożnej.

Nawet świetny sportowiec pod względem koordynacyjnym, szybkościowym może spalić się psychicznie i nie dać rady.

Dawniej przedkładano kondycję fizyczną i motorykę nad samopoczucie piłkarzy i o ile, nadal nie zależy zapominać, że sport to przede wszystkim wybiegane kilometry, to często z danego wysiłku nic nie wynika, a powodów może być wiele, bardzo często jest to blokada mentalna, która nie pozwala zawodnikowi dać z siebie maksa. – „Sportowiec przygotowany do rywalizacji wyczynowej opiera się na czterech filarach. Są to: przygotowanie techniczne, taktyczne, fizyczne i psychiczne. Nie można powiedzieć, że każde z nich jest istotne w 25%. Czasami aspekt mentalny jest kluczowy dla tego, jak dany zawodnik zaprezentuje się w zawodach. Nawet świetny sportowiec pod względem koordynacyjnym, szybkościowym, może spalić się psychicznie i nie dać rady. Stres plącze nogi. Co z tego, że Usain Bolt jest najszybszym człowiekiem świata? Jeśli nie wytrzyma psychicznie momentu startu i popełni false start jest dyskwalifikowany i nie ma możliwości zaprezentować swojej szybkości. Czasem te umiejętności znaczą bardzo dużo, są przypadki gdy mają marginalne znaczenie, ale na najwyższym poziomie właśnie promil może przesądzić o wygranej. Minimalnie szybsza reakcja, tysięczna sekundy, odpowiednia koncentracja, sprawiają że chociażby na przykładzie bramkarza w piłce nożnej można czubkami palców obronić nieprawdopodobny strzał. Zawodnik, który nad tym nie pracuje, nie jest w stanie w pełni skorzystać z innych filarów sukcesu – taktycznych, technicznych i fizycznych.” – mówi dr. Dariusz Parzelski w rozmowie z portalem Łączy Nas Piłka.

Niepotrzebny nam psycholog, przecież u nas nikt nie jest chory.

Obecnie w każdym dużym klubie sportowym obecność psychologa jest czymś równie zwyczajnym, jak to, że pracuje tam również trener przygotowania fizycznego. Dawniej jednak postać ta kojarzyła się z chorobami i problemami, a nie chęcią wprowadzenia sportowca na wyższy poziom. O niechęci może świadczyć słynny cytat dawnego selekcjonera reprezentacji Polski, Franciszka Smudy – „Niepotrzebny nam psycholog, przecież u nas nikt nie jest chory”. Na szczęście z czasem podejście to uległo częściowej poprawie; co nie znaczy, że w tej materii nie ma już nic do poprawy – „Coraz więcej jest zawodników i zawodniczek, którzy się do nas przekonują. Zachęcają ich badania, które potwierdzają, że to pomaga. Jest też grupa sportowców, których opinie naukowców nie interesują, ale do współpracy zachęcają efekty.” – opowiada Przemysław Kiraga, oficjalny trener mentalny grupy Mental Power.

Psychologowie początkowo dołączali do sztabów seniorskich drużyn i tam odpowiadali za „odblokowanie” piłkarzy. Jakiś czas później słusznie zauważono, że spore pole do działania mają na niwie piłki młodzieżowej. Jednak ich praca i zadania w pracy z juniorami różnią się od tego, co robią w wyższych kategoriach wiekowych. Praca z dziećmi nie ma na celu „wyciśnięcia z nich maksa”. Zadaniem specjalistów w tej dziedzinie jest sprawienie, by młodzi futboliści z chęcią przychodzili na treningi i uczestniczyli w nich taki sposób, by nie myśleli o odejściu od sportu, bo to jest właśnie obecnie największy problem. W dobie komputerów i milionów innych zajęć o każde dziecko trzeba w pewien sposób walczyć i robić wszystko, by na treningi wracały z uśmiechem, bo w innym wypadku po prostu nie wrócą w ogóle.

Piłkarze zadają sobie pytania. Czy skoro chcę z kimś porozmawiać o swoich problemach, to znaczy, że jestem słabym, niekompletnym piłkarzem? Może ktoś się dowie? Może to zaważy na moim kontrakcie?

Żeby gałąź psychologiczna w piłce się rozwijała, niezbędne jest stałe uświadamianie i testowanie treningu, nie tylko fizycznego, ale też mentalnego. „Uważam, że każdy sportowiec powinien tego spróbować, bo skoro jest szansa, dodać sobie parę procent, to dlaczego by z tej okazji nie skorzystać”- kontynuuje Przemysław Kiraga. Mimo znacznego wzrostu wiedzy, na temat chorób psychicznych, wiele osób, nadal traktuje pójście do specjalisty, jako oznaka słabości, a nie chęć zyskania przewagi nad przeciwnikiem – „Piłkarze zadają sobie pytania. Czy skoro chcę z kimś porozmawiać o swoich problemach, to znaczy, że jestem słabym, niekompletnym piłkarzem? Może ktoś się dowie? Może to zaważy na moim kontrakcie?” – mówi w wywiadzie z Gazetą Wyborczą Marcin Grzegrzółka, trener mentalny i prezes fundacji Z Ławki Rezerwowych. Rolą psychologa sportu lub trenera mentalnego jest przede wszystkim uświadomienie o wartości danego zawodnika i przekonanie go, że pewność siebie powinna wynikać o jego własnego przekonania, a nie od tego co usłyszy od innych osób. I to można uznać za koronny argument przemawiający za tym, żeby spróbować działań z takim specjalistą. Nawet jeśli stwierdzimy, że kariera sportowa nie jest dla nas, to wartości wyniesione z takich sesji pozostaną z nami długo i pomogą w różnych przedsięwzięciach, czy to biznesowych, czy wszelakich innych.

Mikołaj Długosz
Mikołaj Długosz
O AUTORZE

Twórca tekstów o tematyce okołopiłkarskiej ze smykałką do przeprowadzania wywiadów i absolutnym brakiem zrozumienia zasad interpunkcji.

Udostępnij